Bądź na bieżąco - RSS

Projektory 3D. Plusy i minusy. [EDIT]

Luty 7th, 2011 Kategoria blu-ray 3d, gaming 3d, porady, projektory 3d

projektor 3d

Co jest lepsze od 60 cali w 3D? To proste: 120 cali w 3D. Zainteresowanie projektorami rośnie, bo stanowią one niezłą konkurencję dla telewizorów 3D. Dostaję też coraz więcej maili z pytaniami dotyczącymi projektorów trójwymiarowych, ich kompatybilności z konsolami, odtwarzaczami Blu-ray 3D, etc. W chwili obecnej testuję już drugie urządzenie (swoją drogą Pro8450 wymiata w porównaniu do wcześniejszego testowanego modelu) i zaczynam rozumieć frustrację zdezorientowanych konsumentów, potęgowaną dodatkowo przez niekompetentny personel niektórych sklepów z elektroniką.

Dezorientacja jeżeli chodzi o 3D nie ogranicza się zresztą jedynie do projektorów, o czym pisaliśmy już nie raz. Z myślą o tym zresztą powstał ten blog. O to co wydaje mi się, że wiem na temat projektorów trójwymiarowych:

Niestety problem jest taki, że istnieje różnica między sygnałem 3D, wysyłanym z konsoli czy odtwarzacza Blu-ray 3D, a sygnałem który może odbierać projektor. Lepsze modele posiadają wprawdzie złącza HDMI, ale nie można na nich odtwarzać filmów Blu-ray’owych w 3D, czy grać na PS3.

Projektory wyświetlają obraz w formacie frame sequential, czyli naprzemiennie lewy/prawy, PS3 wysyła side-by-syde czyli dwa obrazy w tym samym czasie, odpowiednio zmniejszone do rozmiaru jednej klatki. Telewizory3D taki obraz rozpoznają i  migają między lewą i prawą jego częścią, po uprzednim przeskalowaniu każdego z nich do rozmiaru całego ekranu. Jeżeli odpalimy na 3DTV filmik trójwymiarowy z youtube, ściągnięty z internetu czy nagrany kamerą trójwymiarową, telewizor zinterpretuje go jako obraz trójwymiarowy i wyświetli w 3D. Projektor nie.

Problem ten mogą rozwiązać pojawiające się powoli na rynku urządzenia konwertujące sygnał trójwymiarowy ze źródeł takich jak Blu-ray 3D, czy PS3 do formatu projektorowego. Przetestowałem konwerter 3D-XL Optomy i szczerze mówiąc mam mieszane uczucia, więcej na ten temat tutaj.

Jakim cudem można w ogóle oglądać 3D na projektorze, bez konwertowania obrazu? Trzeba podpiąć go do komputera i skorzystać z odpowiedniego oprogramowania. Dla użytkowników kart Nvidii jest to 3D Vision, czyli zestaw sterownika, okularów migawkowych i nadajnika synchronizującego okulary ze sterownikiem, czyli kontentem, np. grą komputerową lub odtwarzaczem filmów stereoskopowych. Posiadacze kart ATI mają nieco trudniej, muszą korzystać ze sterowników innych firm, np. DDD lub iz3D oraz okularów przeznaczonych specjalnie dla projektorów 3D. Warto wspomnieć, że okulary takie sprzedają zarówno firmy produkujące projektory jak i inne. Okulary takie nie są kompatybilne z innymi urządzeniami (synchronizują się tylko i wyłącznie z projektorami), natomiast okulary migawkowe Nvidii z racji tego, że synchronizują się ze sterownikiem, a nie bezpośrednio z urządzeniem wyświetlającym obraz, kompatybilne są zarówno z projektorami, telewizorami 3D (sterownik 3DTV Play) jak i monitorami 3D.

Swoją drogą, testowany obecnie projektor 3D Ready Viewsonica – Pro8450 – nie jest (jeszcze) oficjalnie wspierany przez 3D Vision i nie mogę używać go z okularami Nvidii, (np. grając w gry), natomiast z powodzeniem mogę oglądać filmy 3D na stereoskopowym playerze 3D Vision z… okularami 3D Viewsonica. Nieźle, nie? Opiszę dokładnie wszystko w artykule poświęconym testowi tego projektora.

Przy zakupie urządzenia warto zwrócić uwagę na dwa, bardzo ważne dla 3D parametry: rozdzielczość i jasność. Zazwyczaj tylko przy natywnej rozdzielczości urządzenia (lub niższej) daje się je przełączyć w tryb 120Hz – potrzebny do wyświetlenia 3D. Obraz traci też wtedy sporo z jasności, lepiej więc wybierać projektory odpowiednio jaśniejsze.

Jak sami widzicie projektory trójwymiarowe to kwestia nieco bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. Sam nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie przetestuję porządny projektor Full HD 3D, o natywnej rozdzielczości 1080p zarówno w 2D jak i 3D i odkryję te wszystkie tajemnice, którymi wprowadza się dzisiaj w błąd niejednego konsumenta.

[EDIT] „Na świeżo” po teście projektora Viewsonic Pro8450 przypomniała mi się kolejna zaleta projektorów trójwymiarowych, o której nie uwzględniłem pisząc ten artykuł. Prawie całkowity brak ghostingu. Nie przeprowadzałem dokładnych testów, ale moje subiektywne oko mówi mi, że pod tym względem, w konfrontacji z technologią DLP, wymięka nawet plazma. Jest to więc kolejny, bardzo ważny dla 3D, argument przemawiający za wyższością projektorów trójwymiarowych nad telewizorami.

[EDIT2] Testowałem już „porządny projektor 3D” – Sharpa XV-Z17000. Niestety, był to również bardzo drogi projektor 3D. Na szczęście na rynku są już inne modele FullHD 3D z HDMI 1.4, a będzie ich coraz więcej.

Brak możliwości komentowania.