
Je艣li zastanawiacie si臋, czy w najbli偶szy weekend wybra膰 si臋 na „Johna Cartera”, zapraszamy do lektury recenzji Piotra Saroty, kt贸ra w艂a艣nie ukaza艂a si臋 na zaprzyja藕nionej z 3D-ready stronie 16mm.
(…) Machina popkultury jest nieub艂agana, a recykling motyw贸w dzia艂a doskonale, niezale偶nie od tego, co dostaje si臋 w tryby owego molocha 鈥 to, co kiedy艣 by艂o 艣wie偶e, dzisiaj jest mocno wyeksploatowanymi kliszami. Ale tu nie nawet chodzi o fakt, i偶 w trakcie seansu na my艣l przychodz膮 dziesi膮tki tytu艂贸w, pocz膮wszy odGwiezdnych Wr贸t, poprzez聽Braveheart聽i聽Gwiezdne Wojny聽a偶 po聽Avatara聽(w ko艅cu w wi臋kszo艣ci to one zrzyna艂y z oryginalnej聽Ksi臋偶niczki Marsa).聽Pewne w膮tki, mimo wy艣wiechtania, pozostaj膮 ponadczasowe: pierwsze pr贸by odnalezienia si臋 w nowym, ca艂kowicie obcym 艣rodowisku; w臋dr贸wka bohatera w poszukiwaniu w艂asnej to偶samo艣ci, b臋d膮ca jednocze艣nie d艂ugim procesem wiod膮cym do m膮dro艣ci i iluminacji; kwestia honoru i wi臋z贸w krwi, kt贸re s膮 silniejsze ni偶 strach przed 艣mierci膮 鈥 nie ma tutaj nic nowego, ale nawet w tych schematach mo偶na odnale藕膰 warto艣膰. Pod warunkiem jednak, 偶e odpowiednio nasyci si臋 je emocjami 鈥 a tych w filmie Stantona brakuje.
Ca艂膮 recenzj臋 znajdziecie pod tym adresem.
Tagi:
16mm,
film 3d,
john carter,
kino 3d,
recenzja